Deprecated: Using ${var} in strings is deprecated, use {$var} instead in /home/biegan00/public_html/wwwnew/wp-content/themes/szpital-grudziadz/vendor/roots/acorn/src/Roots/Acorn/PackageManifest.php on line 67

Deprecated: Using ${var} in strings is deprecated, use {$var} instead in /home/biegan00/public_html/wwwnew/wp-content/themes/szpital-grudziadz/vendor/roots/acorn/src/Roots/Acorn/PackageManifest.php on line 75

Deprecated: Using ${var} in strings is deprecated, use {$var} instead in /home/biegan00/public_html/wwwnew/wp-content/themes/szpital-grudziadz/vendor/roots/acorn/src/Roots/Acorn/PackageManifest.php on line 114
Nelly zoperowana w Grudziądzu, gdy w Afryce nie dawano jej szans na przeżycie - Szpital Grudziądz
19 sierpnia 2010

Nelly zoperowana w Grudziądzu, gdy w Afryce nie dawano jej szans na przeżycie

Media o nas

Przed 8 laty zoperował ją w Grudziądzu dr Adam Zaborowski. Usunął guza mózgu i przywrócił do życia. Dziś 17-letnia Nelly Nyirenda znów znalazła ratunek na naszej neurochirurgii. Lada dzień opuści szpital.

Już raz, w 2002 roku, polska misjonarka Mariola Mierzejewska zdołała w Zambii zebrać pieniądze na wyprawę do Polski, by ratować 8-letnią wówczas Nelly, która przeszła pogruźlicze zapalenie opon mózgowych. Pojawił się guz, wodogłowie, całkowity paraliż. Dziewczynka traciła wzrok.

Przeszła w Afryce dwie operacje guza mózgu. W końcu lekarze w Harare orzekli, że żaden szpital na świecie nie jest w stanie już pomóc tej dziewczynce z sierocińca.

Wtedy o życie czarnoskórej pacjentki postanowił walczyć dr Adam Zaborowski, ordynator grudziądzkiej neurochirurgii. Siostra Mariola dotarła do niego za pośrednictwem swojej rodziny w Nowem nad Wisłą. Operacja trwała 7 godzin. Udała się. Nelly wróciła do życia. Po raz pierwszy.

Przez osiem lat po pierwszej operacji, dr Zaborowski utrzymywał kontakt z misją Kasisi w Zambii, gdzie wróciła jego afrykańska pacjentka. Wiedział, jak się rozwija, czuje i jak przebiega rehabilitacja. W kwietniu tego roku otrzymał alarmujące informacje.

Ostatnia deska ratunku
– Nelly mdlała. Często silnie bolała ją głowa, nie jadła, traciła mowę – wspomina siostra Mariola – szukałam pomocy w szpitalach w RPA, gdyż w Zambii zoperowania Nelly żaden lekarz nie chciał się podjąć. Mówili, że ma najwyżej kilka miesięcy życia… Ostatnią deską ratunku znów był dr Zaborowski. I znów musiałam zebrać pieniądze na tę daleką wyprawę do Polski. Gdy otrzymałam potwierdzenie, że grudziądzki szpital przyjmie ją na operację, linie lotnicze British Airways zapewniły darmowy przelot. Dzięki opatrzności bożej, życzliwi ludzie przekazali misji Kasisi pieniądze na ratowanie Nelly. Ale nie mam słów wdzięczności dla doktora Zaborowskiego, jego kunsztu medycznego, a przede wszystkim serca. Gdy w rozterce prosiłam o ponowną operację, powiedział tylko zwyczajnie: niech każde z nas zrobi to, co powinno. Czy Nelly przeżyje, nie do końca od nas zależy…

– Poprosiłem najpierw o przekazanie mi, drogą internetową, wszystkich wyników badań, jakie Nelly przeszła w Afryce – wspomina dr Adam Zaborowski – przypuszczałem, że konieczne jest założenie nowej zastawki komorowo-mózgowej. Badania w naszym szpitalu to potwierdziły. Wstawiliśmy więc zastawkę. Programuje ona ciśnienie płynu w komorach czaszkowych. A drenik z mózgu prowadzi do jamy otrzewnej. Pacjentka dobrze zniosła operację. Pozostanie na oddziale kilka dni, a później u rodziny siostry Marioli w Nowem. Przez miesiąc będziemy kontrolować jej stan zdrowia. Dopiero później, jeśli wszystko będzie dobrze, wróci samolotem do misji Kasisi w Zambii.

Nelly przed zabiegiem obcięto piękne, długie warkoczyki, ale dziewczyny to nie martwi. Cieszy się, że wraca do życia. Po raz drugi.
Uśmiecha się, nawet nuci piosenkę.

Nelly i siostra Mariola Mierzejewska (fot. fot.Maryla Rzeszut)

– I like dr Adam! – chwyta neurochirurga za rękę, jak zbawcę.
Pyta siostrę Mariolę, kiedy wrócą samolotem do domu. Tłumaczy po angielsku: – Czuję się dobrze. W tym szpitalu jest fajnie. A na pożegnanie, wymawia po polsku: – Do widzenia!

Przy okazji neurochirurdzy wycięli brzydkie bliznowce, deformujące głowę dziewczyny.
Cała operacja kosztowała około 6 tys. zł. Zapłaci za nią Stowarzyszenie na rzecz Wspierania i Rozwoju Neurochirurgii, którego prezes Jacek Korbik tłumaczy: – Po to powołaliśmy fundację, by pomagać w takich przypadkach. Nasza służba zdrowia nie jest w najlepszej kondycji, ale potrafimy w Grudziądzu zdobyć się na ratowanie dziecka z biednego państwa.

Autor: MARYLA RZESZUT
Gazeta Pomorska z dnia 2010-08-19

Realizujemy narodowy program

pakietu onkologicznego
Dowiedz się więcej

Szukasz informacji dotyczących hospitalizacji?

Sprawdź STREFĘ PACJENTA
Dowiedz się więcej

Śledź nas na Facebooku i Instagramie.

Jesteśmy zawsze blisko Ciebie

ul. Rydygiera 15/17, 86-300 Grudziądz

Zapraszamy do kontaktu
kancelaria@bieganski.org

Formularz kontaktowy